Wiele godzin spedzilem w autobusie z Madrytu chyba 8 godz ale nie pamietam dokladnie, ceny za biet tez nie.Tutaj hostel takze okazal sie niewypalem. Tym razem polozenie bylo ok ale w srodku bylo poprostu strasznie, czulem sie jak w starej bibliotece. Pamietam ze bylo to w dzielnicy San Antoni. Jesli jest ktos zainteresowany meczem FC Barcelona to polecal bym wybrac sie pod stadion kilka godzin przed meczem. Ja bylem tam okolo godz 15 a mecz zaczynal sie o 21 i udalo mi sie kupic bilet za 60 euro od "konika". Wiem ze troche to ryzykowne bo mozna zostac oszukanym ale mi sie udalo :) Koszulka z napisem Messi na plecach ma wielka moc w tym miescie, udalo mi sie poznac przez nia wielu ludzi a przy okazji zjesc kilka rodzajow tapas, napic sie wina i piwa na koszt fanow Messiego :)